Są produkty, które po prostu stoją na półce, i są takie, które zmieniają całe danie już od pierwszej łyżki. Oliwa z pierwszego tłoczenia grecka należy do tej drugiej grupy. Wystarczy skropić nią sałatkę z pomidorów, ciepłe pieczywo albo grillowane warzywa, żeby zwykły posiłek nabrał śródziemnomorskiego charakteru.
W polskiej kuchni oliwa już dawno przestała być dodatkiem „od święta”. Dziś sięgamy po nią codziennie, ale właśnie dlatego warto wiedzieć, co naprawdę kupujemy. Nie każda oliwa smakuje tak samo, nie każda sprawdzi się do tych samych potraw i nie każda daje ten czysty, świeży profil, którego oczekujemy od dobrego produktu z Grecji.


